Remarketing sposobem na domknięcie sprzedaży.

138

Proces sprzedaży składa się z wielu etapów. Niektórzy klienci skonwertują już na pierwszym punkcie ścieżki konsumenckiej, inni będą potrzebowali kilku kontaktów z marką. Właśnie do tych osób kieruje się remarketing, aby domknąć cały lejek sprzedażowy i nie wypuścić z rąk klienta. To naprawdę potężne narzędzie w rękach sprawnego marketera. Jak z niego korzystać?

Remarketing to ponowne dotarcie do osób, które już były na naszej stronie internetowej, korzystały z naszej aplikacji lub też podały nam adres e-mail. Z jednej strony jest to sposób, by dotrzeć to niezdecydowanych klientów, a z drugiej doskonała okazja, by przypomnieć o sobie osobom, które już kupowały w naszym sklepie. Remarketing da się dostosować w zasadzie dla każdej branży, bez względu na jej tematykę.

Dzięki ponownemu targetowaniu reklam uzyskuje się wrażenie wszechobecności marki i nie daje o sobie zapomnieć. Reklama idzie za użytkownikiem i znacząco pomaga w finalizowaniu sprzedaży czy pozyskiwaniu klientów, których normalnie byśmy stracili.

Karol i historia udanego remarketingu

Żeby lepiej to zobrazować, podamy przykład. Karol szuka wymarzonych butów na lato i jest fanem firmy Nike. Odpowiednio sformułował zapytanie w wyszukiwarce i przejrzał pięć pierwszych stron w wynikach wyszukiwania. Tak, jedną z nich jest nasz sklep, pozycjonowanie się opłaciło. Przeprowadził wstępną analizę i postanowił, że zakupu dokona dopiero jutro, gdy na spokojnie wszystko pomyśli i dokładniej porówna ceny.

remarketing-marketing

My jednak nie dajemy mu czasu na spokojne myślenie. Atakujemy go remarketingiem i proponujemy 5% zniżki, jeśli dokona zakupu jeszcze dzisiaj. Karol zdecydowanie przyspiesza swoją decyzję i korzystając z oferty, kupuje buty nie tylko sobie, ale też swojej dziewczynie. Szczęśliwa para dokonała udanego zakupu, a my zarobiliśmy pieniądze i pozyskaliśmy nowych klientów. Tak właśnie działa skuteczny remarketing!

Jak uruchomić remarketing?

Remarketing to domena dwóch platform reklamowych – Facebooka i Google Adwords. W tym pierwszym przypadku osadzamy na stronie Pixel Facebooka, specjalny kod przypisany do poszczególnych zdarzeń (np. dodanie produktu do koszyka), który z kolei zapisuje po drugiej stronie ciasteczka użytkownikom korzystającym z najpopularniejszego kanału social media. Z kolei Google dla każdego konta generuje unikalny kod remarketingowy (także wklejany w kod strony www) i tworzy różnego rodzaju bazy np. w zależności od odwiedzanej domeny czy określonego wieku. Późniejszym retargetingiem możemy dodatkowo zawęzić grupę i wykorzystać szczegółową segmentację.

Poprzez Facebooka w remarketingu możemy wykorzystać także listę mailingową, wykorzystywaną do tej pory na rzecz newslettera. To pozwala nam ponownie wykorzystać leady z bazy mailingowej czy nawet klientów, którzy dokonali zakupu w sklepie internetowym i podali swój adres e-mail.

Sposób na porzucone koszyki

Remarketingiem doskonale domyka się także koszyki, które zostały porzucone. Dla przykładu – dzięki Facebookowi możemy z łatwością dotrzeć do osób, które najpierw dodały produkt do koszyka, ale finalnie nie przełożyły tego na zakup. Jak to zrobić?

Tworzymy dwie grupy odbiorców – jedna z nich to osoby, które miały coś w koszyku, a drugie to osoby, które dokonały zakupu. Za pomocą panelu reklamowego do pierwszej stworzonej grupy emitujemy reklamę z 5% kodem rabatowym, a jednocześnie wykluczamy grupę drugą. W ten sposób docieramy tylko do osób, które rzeczywiście porzuciły koszyk zakupowy i nie skonwertowały w klientów. Domykanie procesu sprzedaży w najlepszym wydaniu!

Skuteczność remarketingu dynamicznego

W przypadku ecommerce ogromną popularność zyskuje remarketing dynamiczny, który cechuje się także niesamowitą skutecznością. To kierowanie reklam na podstawie ściśle określonych zachowań w witrynie i przeglądanych kategorii. To trochę jak w powyższym case Karola, z tym że można to potraktować jeszcze szerzej. Nie dajemy dodatkowych rabatów, tylko wyświetlamy konkretne produkty z tej samej kategorii, które mogą zainteresować odbiorcę. W ten sposób nawet jeśli ktoś już coś kupił, to możemy pokazać mu produkty uzupełniające. Ktoś zamówił u Ciebie Playstation? Świetnie, zaproponuj mu drugiego pada. To sposób na zwiększenie wartości zakupu i jednocześnie remarketing zachęcający do ponownego odwiedzenia sklepu.

remarketing-marketing

Można temat remarketingu dynamicznego wykorzystać także szerzej, czy to w przypadku promocji bloga czy też firmy b2b. Dla przykładu, ktoś czytał opublikowany pół roku temu tekst na temat polecanych knajp we Wrocławiu. Ostatnio na blogu pojawiła się nowość, czyli przewodnik po nietypowych miejscach w województwie Dolnośląskim. Dlaczego promując nowy tekst nie wykorzystać remarketingu i nie skierować go do osób, które czytały poprzedni artykuł? Są duże szanse, że zainteresuje je także nowy artykuł w podobnym klimacie.

Tutaj ogranicza nas w zasadzie tylko nasza wyobraźnia, bo tworzenie różnego rodzaju dynamicznych katalogów sprzedaży jest zależne tylko od nas i kreatywności przy ich tworzeniu. Opcji jest multum, a remarketing to także doskonałe narzędzie do cross sellingu i oferowania innych usług, o których użytkownik do tej pory mógł nie wiedzieć.

Umiejętnie wykorzystany remarketing, to szczególnie w czasach ogromnej konkurencji i „ślepoty banerowej”, doskonały sposób na domykanie lejka sprzedażowego. Czasami pozwoli sięgnąć po klientów, którzy bez wsparcia retargetingu nigdy nie skorzystaliby z usług firmy. Potężny oręż i to nie tylko dla sklepów internetowych!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.